Wednesday, 25 December 2013

Wesołych Świąt!!

Witam! Napewno nie bede orgianalna bo jak wiekszosc blogerow przychodze do Was dzisiaj z zyczeniami.


Kochani zycze wam zdrowych, spokojnych Świąt w rodzinnym gronie oraz spelnienia wszystkich marzen w Nowym Roku!

Buzki
Kasia

Thursday, 5 December 2013

Mikolajki z Hexx- czym zostalam obdarowana?



Witajcie po dluuugiej przerwie. Naleza Wam sie slowa wyjasnienia dlaczego mnie nie bylo. Powodow bylo kilka- najpierw bylam na urlopie gdzie darowalam sobie internet na jakis czas zeby mentalnie odpoczac, pozniej niestety nie czulam sie zbyt dobrze i nie obylo sie bez szpitala :(. Ale juz jest lepiej i miejmy nadzieje ze w przyszlosci nie bedzie tego typu sytuacji.

Jak wiecie zapewne po banerze na pasku bocznym brala, udzial w tegorocznej edycji Mikolajkow z Hexx. 
Uwazam ze cala akcja byla swietnie zorganizowana i podziekowania naleza sie przede wszystkim Hexx ktora musiala to wszystko i wszystkich zebrac w kupie, co jak wiemy nie jest latwym zadaniem.
Moja para mikolajkowa byla Justyna z bloga Zapiski Justyny M. Uwazam ze stanela na wysokosci zadania i moj prezent jest naprawde swietny. Justyna obdarowala mnie markami ktorych nie znam i bede je miala okazje przetestowac. Mam nadzieje ze moj prezent byl rowniez trafiony i sprawil radosc obdarowanej. :)

To tyle slowem wstepu a teraz to na co tygryski czekaja najbardziej a mianowicie prezent mikolajkowy!




Z radoscia bede wszystko testowac! Justynko dziekuje jeszcze raz!

Buzki
Kasia

Saturday, 16 November 2013

Ratunek dla suchych rak

Hej kochani dzisisj przychodze do Was z mini recenzja mojego malego wybawcy- kremu do rak Cicaplast La Roche Posay. 


Jak juz pisalam wam w ulubiencach ten krem uratowal moje rece po alergii jaka wywowal plyn do mycia naczyn. Moje rece byly czerwone, skora sie luszczyla, swedzialo, pieklo itd. Nalozylam krem gruba warstwa na noc i rano bylo duzo lepiej! Od kiedy uzywam go regularnie moje dlonie sa w swietnym stanie. 



Krem ma dosyc tresciwa konsystencje ( podobna do Neutrogeny Hand repair), ale wchlania sie bardzo szybko pozostawiajac ochronny film ktory nie est tlusty czy lepki ale czuc ze skora jest chroniona. Sklad:



Jak wszystkie inne produkty firmy La Roche Posay ten tez mozecie kupic w aptekach lub ( na wyspach i w Irlandii) w Bootsie. Ja za swoj zaplacilam 7.95€. 

Mialyscie z nim kiedys stycznosc?
Jesli nie to polecam zwlaszcza na jesien i zime!
Buzka
Kasia

Wednesday, 6 November 2013

Ulubiency pazdziernika 2013


Witajcie kochani, jak wam minal pazdziernik? Dla mnie byl miesiacem powrotow, powitan, nowych poczatkow i zmian. Wrocilam do szkoly i chociaz bede miala mało czasu na cokolwiek to jestem bardzo podekscytowana! 
Kosmetyki ktore Wam pokaze w tych ulubiencach to w wiekszosci nowosci ktore kupilam w zeszlym miesiacu lub troche wczesniej. 


Dezodorant z Vichy pokochalam za zapach, delikatnosc a jednoczesnie ochrone. Bylam zdziwiona ze po calym dniu wciaz moge czuc sie swiezo. 

Krem pod oczy Hydraphase z La Roche Posay swietnie nawilza okolice moich oczu, jest lekki, bardzo szybko sie wchlania i daje uczucie swiezosci. 

Kolejny produkt z La Roche Posay to moj zbawca. Uratowal moje rece po reakcji alergicznej na plyn Fairy ( ktory notabene kiedys uzywalam przez lata i nic mi nie robil)- moje rece byly czerwone, mialy bardzo suche plamy i skora pekala. Napewno napisze o nim cos wiecej! 


Podklad Silk Creme od Laury Mercier opisywalam Wam tutaj jesli chcecie zobaczyc i poczytac jak dziala: http://mrsbutterfly25.blogspot.ie/2013/10/laura-mercier-silk-creme-foundation.html

Maybelline Eraser naprawde mnie zaskoczyl. Nie sadzilam ze drogeryjny produkt bedzie w stanie mnie tak zaskoczyc i poradzic sobie z moimi cieniami pod oczami. A radzi sobie swietnie! Niedlugo zrobie przeglad korektorow i ten napewno bedzie w czolowce :)

Rimmel Scandaleyes cienie do powiek w formie kredki- WOW!! uzywalam go przez wieksza czesc miesiaca jako baze zeby stworzyc piekny, neutralny dzienny makijaz. Rozcieranie go to sama przyjemnosc, jest mieciutki i trzyma sie caly dzien! Mam jeszcze czarna.

I last but not least roz Coralista z Benefitu. Wracam do niego co jakis czas kiedy mam ochote bardziej na rozswietlenie niz kolor. Wiem ze wam obiacalam post o rozach ale zastanawiam sie czy filmik nie bylby bardziej sensowny. Post moze byc tak dlugi ze nikomu nie bedzie chcialo sie czytac... Chyba ze to polacze jakos, mysle... :)

Dajcie znac jacy byli wasi ulubiency i czy znacie ktorys z tych produktow ktore pokazalam?
Buzki
Kasia

Friday, 1 November 2013

Kosmetyczne zakupy ostatnich tygodni


Hej kochani dzisiaj chcialam Wam pokazac co kupilam na przelomie ostatnich kilku tygodni. Sklepy kusza ze wszystkich stron roznorakimi promocjami, 3 za 2, kup jeden drugi gratis, niezliczona ilosc punktow i kart lojalnosciowych... Ciezko sie opanowac :) takim oto sposobem wpadlo mi ostatnio kilka kosmetykow.


Boots to ZLOOOOO :)) tam zawsze ciezko jest mi sie opanowac, zwlaszcza jak widze przybywajaca ilosc punktow za ktora pozniej moge zrobic zakupy. W promocji 3 za 2 kupilam dwa ulubione szampony Soap&Glory i kremowe maslo pod prysznic dostalam gratis. 


W tej samej promocji kupilam tez Effaclar K i Effaclar H a peeling o wartosci 14€ dostalam za darmo. 


Z kolorowki kupilam najnowsza paletke Sleeka Romance, swietnie cienie w kredce Rimmel Scandaleyes, nowy tusz They Real Benefit oraz rozjasniajaca kredke tej samej firmy. Wpadl mi tez kolejny lakier Sally Hansen.  



W tej chwili staram sie nic nie kupowac bo wszystko mam :) 
A was co ostatnio skusilo?
Buzki
Kasia






Friday, 25 October 2013

Zuzycia ostatnich miesiecy


Zuzycia,zuzycia,zuzycia  czyli kolejny projekt denko. Tym razem troche sie tego uzbieralo :


Zacznijmy od produktow do pielegnacji twarzy, tego jest najwiecej.


1. Mac chusteczki do demakijazu. Sa swietne, niezastapione na wyjazdy. Wiecj na ich temat mozecie przeczytac tu: http://mrsbutterfly25.blogspot.ie/2013/09/kilka-slow-o-mac-wipes.html

2 i 3. L'Oreal Eye and Lip make up remover czyli dwufazowy plyndo demakijazu z L'Oreala. Kolejy swietny produkt- bardzo dobrze radzi sobiez usuwaniem nawet wodoodpornego makijazu. Recenzja tu: http://mrsbutterfly25.blogspot.ie/2013/10/kilka-slow-o-loreal-absolute-make-up.html

4. Sephora dwufazowy plyn do demakijazu. Zaluje ze nie mam do niego dostepu caly czas, kupuje go przy okazji wyjazdow do Polski. Bardzo dobrze zmywa caly makijaz oczu, nawet wodoodporny tusz i kredke. Niepodraznia, nie sprawia ze widzi sie "za mgla" :)

5. Vichy Normaderm zel do mycia twarzy. Jeden z lepszych zeli, ogromny plus za pompke,uwielbiam je!! Bardzo dobry produkt, swietnie zmywa makijaz twarzy i ja oczyszcza nie wysuszajac skory. Na jego miejsce kupilam Effaclar LRP, zobaczymy jak sie bedzie spisywal. 

6. Avene Extremely gentle cleanser- uzywalam go rano zeby oczyscic skore po nocy ze wszystkich produktow ktore nakladam wieczorem. Do tego zadania nadawal sie swietnie. Mysle ze bede do niego wracac co jakis czas, zwlaszcza podczas wszelkich kuracji kwasami.

7. Clinique eye cream- fajny i wydajny krem pod oczy. Szybko sie wchlania, i nawilza delikatna okolice oczu. Nie zauwazylam natomiast znacznego rozjasnienia cieni czy minimalizacji zmarszczek. 

8. Tisane balsam do ust. Wow! Nie wiem dlaczego tyle zwlekalam przed kupieniem tego balsamu. Jest swietny! Bardzo fajnie nawilaza usta, pieknie pachnie, jest wydajny i tani. Napewno kupie kolejny podczas wizyty w Polsce. 

9. Mud Pac maseczka do twarzy z glinka. Fajnie oczyszcza i odswieza, niestety moze wysuszac i nieprzyjemnie sciagac skore. Za ta cene jednak mysle ze bede do niej wracac. 

10. Lirene drobnoziarnisty peeling do twarzy. Nie polubilismy sie niestety. Wydaje mi sie ze dostalam po nim wysypu. Mial okropnie nieprzyjemny, chemiczny zapach. Pod koniec uzywalam go do dekoltu. Napewno juz go nie kupie. 

Pora na produkty do wlosow:


Glad Hair Day szampon + mini opakowanie. o nim pisalam przy okazji ostatniego denka. Chyba zostanie odkryciem roku :) pachnie oblednie, jest bardzo wydajny iwlosy po nim sa lekkie i puszyste. 

Glad Hair Day Intensive conditioner- bubel! Zuzylam ja do golenia nog :) do wlosow zupelnie sie nie nadawal. Sprawial ze byly ciezki, tluste, oklapniete. Bleee

Aussie 3 minute miracle miniaturka- jedna z moich ulubionych odzywek do wlosow. Nawilza ale nie obciaza moich wlosow. Ulubieniec od lat. 

Produkty do ciala: 


Soraya zel do higieny intymnej. Bardzo lubie ten zel za jego wydajnosc i przyjemny zapach ale juz kilka razy zepsula mi sie w nim pompka. 

Vichy dezodorant w kulce bez aluminium.  Nie mam duzych problemow z potliwoscia w tej czesci swiata wiec postanowilam przezucic sie na cos ze zmniejszona iloscia szkodliwego dla nas aluminium. Wyprobowalam kilka naturalnych produktow i ten ktory z sprawdzil sie najlepiej. Mimo to, pod koniec dnia nie chronil przed nieprzyjemnym zapachem. Ale czego sie nie robi dla zdrowia? Patent do noszenie odswiezajacych chusteczek i dezodorantu co nie jest calkiem wygdne, no coz...

Clean, girls! Zel pod prysznic Soap&Glory - bardzo wydajny i pieeeknie pachnacy zel pod prysznic. Nie wysusza. 

Inne:


Lancome Artliner- przez lata byl moim ulubionym, swietna, precyzyjna koncowka. Produkt jest dlugotrwaly, nie sciera sie i nie rozmazuje. Teraz zamienilam go na liner z L'Oreala ktory jest ludzaco podobny. Ale o nim w innym poscie. 

Inglot brush cleanser- super wygodny, szybki, ladnie doczyszca pedzle i szybko schnie. Dobry do odkazenia pedzli miedzy klientkami. 

Chanel Coco Mademoiselle 20 ml perfumy z mojego twist& spray. Ulubione od lat, nie moglam ich uzywac w Oz natomiast teraz znow ciesze sie ich zapachem :)

Ufff, jesli dobrneliscie do konca, szczerze gratuluje! Haha. Troche sie tego nazbieraloi zastanawiam sie czy nie lepiej robic male, comiesieczne denka zamiast atakich zbiorczych. Co myslicie?

Buzki
Kasia







Sunday, 20 October 2013

Laura Mercier Silk Creme Foundation PRZED i PO


Dzisiaj opowiem Wam troszke o kolejnym podkladzie do ktorego "dojrzewalam" dosc dlugo. Kupilam go po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji ponad pol roku temu. Uzylam go raz- efekt wtedy byl zerowy, podkreslil tylko wszystkie suche skorki (ktorych wcale nie bylo duzo), nie dajac praktycznie zadnego krycia, po czym poszedl w kat na baardzo dlugo. Zaczelam go uzywac dopiero kilka tygodni temu i od tamtej pory jest jednym z ulubiencow. 

Mowa o podkladzie  Silk Creme Laury Mercier. Moj jest w kolorze Beige Ivory piekny,cieply,wpadajacy w zolte podtony odcien ktory ladnie wspolgra z kolorem mojego ciala ( na twarzy moze wydawac sie duzo za ciemny ale zapewniam Was ze na zywo tak nie strasze:))


Laura zapewnia ze podklad ma nam dac piekne krycie, ma odbijac swiatlo ktore pomoze optycznie wygladzic zmarszczki. Do tego podklad ma byc dlugotrwaly, nawilzac i byc odporny na scieranie. Brzmi zbyt piekńie zeby bylo prawdziwe? No coz... Musze powiedziec ze faktycznie podklad robi wiekszosc z wyzej wymienionych. 

Krycie moim zdaniem jest bezsprzeczne- od sredniego mozemy budowac do calkowitego. Im wiecej warstw nalozymy tym krycie wieksze. Krycie jest ale bez efektu maski, podklad pieknie stapia sie ze skora, faktycznie ja rozswietla, jest odporny na scieranie i u mnie trzyma sie okolo 6 h nienaruszony a pozniej schodzi rownomiernie. 
 Ostatnio bedac umalowana tym podkladem pierwszy raz od wiekow dostalam komplement w kawiarni od calkowicie obcej osoby ze mam piekna skore!!! 


Tutaj moja twarz bez makijazu:


A tutaj juz z nalozonym podkladem. Jak widzicie krycie jest srednie w kierunku mocnego. Koloryt jest ladnie wyrownany, niedoskonalosci wyraznie mniej widoczne. 



Podklad nakladam gabeczka Real Techniques ktora sprawdza sie bardzo dobrze do tego celu. Powiedzialabym nawet ze jest lepsza od beauty blendera (?!!).  

Ja swoj podklad kupilam jeszcze bedac w Au za jakas astronomiczna kwote... 

Wy mozecie go kupic na przyklad tu: 
http://www.kissandmakeupny.com/sicrfohabe.html

Wy mialyscie go okazje testowac? Jesli tak jakie macie wrazenia?
Buzki
Kasia